Home / TEKSTY / FRAGMENTY / Uwiedziony

Uwiedziony

(fragment)

– Pomóż mi pan podrzucić nieślubne. Jestem nieszczęśliwa uwiedziona, bez środków do życia.
– Sama pani nie da rady podrzucić?- zapytałem z troską, bo z miejsca wzruszył mnie wyraz tych oczu otchłannych.
– Nie- odpowiedziałą, bezradnie patrząc na grające okno.- To za wysoki dla mnie parter. Nie mam sił.
– Może znajdzie się okno na niższym parterze? Jeszcze nigdy nie podrzucałem, więc boję się, że nie rafię. – Starałem się unikną poważnej, bądź co bądź, odpowiedzialności za podrzucenie cudzego podrzutka.
– Och, nie!- zaprotestowała żywo ofiara nieszczęśliwego macierzyństwa – To bardzo korzystne okno bardzo zamożnej, bezdzietnej wdowy. Będę się modlić za pana i trafi pan!
– A nie lepiej by, zamiast się modlić, położyć dziecię pod drzwiami tej pani, na klatce schodowej?- próbowałem ostatniego argumentu
– Stróż mnie nie wpuści- przekonująco odrzuciła mą propozycję matka potencjalnego podrzutka.
– Sam jestem, jak pani widzi w podobnej sytuacji-. Postanowiłem się zwierzyć, bo budziła moje zaufanie i, co tu dużo gadać, współczucie.- Też mam nieślubne, z uwiedzenia i też jestem bez środków.
– Och to podrzućmy oba maleństwa!- Mizerne oblicze nieszczęśliwejrozjaśniło się, jakby mgnieniem uśmiechu.
– We dwoje będą się lepiej chowały!


J. Przybora Uwiedziony Gdańsk 1998

Check Also

Smutny deszczyk

September In the Rain Al Dubin – Harry Warren   Choć w dali niebo jeszcze …

Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory Listy na wyczerpanym papierze

(wybrane fragmenty) 1 Agnieszko! Do wczoraj jeszcze pewnie mnie trochę pamiętałaś, ale dzisiaj już musze …